Infolinia 0801 000 144
Clarena ruszyła śladem polskich kosmetyczek
„Clarena ruszyła za granicę śladem polskich kosmetyczek Polska firma z branży kosmetyków profesjonalnych rozpoczyna sprzedaż w Chinach i USA.”
„Clarena ruszyła śladem polskich kosmetyczek
Clarena ruszyła za granicę śladem polskich kosmetyczek Polska firma z branży kosmetyków profesjonalnych rozpoczyna sprzedaż w Chinach i USA. Eksport ma wzrosnąć aż ośmiokrotnie. Ekspansja na rynki zagraniczne jest dla Clareny - dystrybutora kosmetyków profesjonalnych i urządzeń do gabinetów kosmetycznych coraz ważniejszą pozycją w strategii rozwoju. Przełom ma nadejść w tym roku. Już w styczniu firma podpisała bowiem umowę na dystrybucję swoich produktów w Hongkongu. W ciągu miesiąca działalność zacznie Clarena USA. - Pierwsza partia kosmetyków do Chicago powinna zostać wysłana w ciągu miesiąca - mówi prezes Patricia Popławska. Firma przymierza się też do ekspansji w Chinach i krajach arabskich. - Wróciliśmy niedawno z targów w Turcji. Zainteresowanie naszymi produktami zgłaszały firmy z tego kraju oraz Egiptu czy Emiratów Arabskich. Czeka nas również duże zamówienie z Moskwy, na tysiąc urządzeń - mówi Patricia Popławska. Clarena podpisała umowę zjedna z wiodących rosyjskich firm kosmetycznych - Martimeksem. Kosmetyki dla Clareny produkują laboratoria w Hiszpanii, we Francji, Włoszech czy w Niemczech, a firma dystrybuuje je pod własną marką. Od roku Clarena sama produkuje również urządzenia kosmetologiczne. Obecna pozycja firmy to efekt 12 lat działalności. Na początku Patricia Popławska jako jedna z pierwszych zaczęła dostarczać kosmetyki profesjonalne do gabinetów w Polsce i tworzyć sieć dystrybucyjną. Sprzedawała polskie kosmetyki, włoskie, a następnie hiszpańskie. Potem zaczęła tworzyć własną markę. O eksporcie pomyślała, jeżdżąc po targach światowych. - Zauważyłam, że w zasadzie konkurencję na świecie mam taką samą jak w Polsce. A skoro tutaj udało mi się zdobyć 40 proc. rynku profesjonalnego, to mogę również wiele zdziałać na świecie - tłumaczy prezes Clareny. Pomógł jej jeszcze jeden czynnik. Polskie kosmetyczki, które zaczęły wyjeżdżać za granicę, chciały nadal pracować na produktach Clareny. Pojawiły się zamówienia, a później propozycje dystrybucji. Pierwszym rynkiem była Anglia. Teraz firma ma swoich dystrybutorów m.in. w Portugalii, Hiszpanii, Niemczech czy byłych republikach radzieckich. Clarena spodziewa się, że jej eksport wzrośnie w tym roku do 4 min zł z 0,5 min zł w 2009 r.”
Dziennik Gazeta Prawna, 02.08.2010
Archiwum
- grudzień 2011 (1)
- październik 2011 (2)
- lipiec 2011 (1)
- czerwiec 2011 (1)
- maj 2011 (1)
- kwiecień 2011 (4)
- marzec 2011 (9)
- luty 2011 (13)
- styczeń 2011 (7)
- grudzień 2010 (7)
- listopad 2010 (5)
- październik 2010 (4)
- wrzesień 2010 (11)
- sierpień 2010 (7)
- lipiec 2010 (6)
- czerwiec 2010 (8)
- maj 2010 (7)
- kwiecień 2010 (8)
- marzec 2010 (7)
- luty 2010 (7)
- styczeń 2010 (8)







